Przez lata budowałam życie, które świetnie wyglądało w CV.
Na papierze wyglądało nieskazitelnie - ukończone dwa kierunki (prawo i zarządzanie), własna firma zbudowana zbudowana z 15 tysięcy złotych, która w trzy lata osiągnęła milionowe obroty. Klasyczna historia sukcesu.
Za kulisami było inaczej.
Budowałam najbardziej rozpoznawalną w Polsce markę odzieżową dla kobiet w ciąży, podczas gdy moje własne życie rozpadało się na kawałki. Perfekcyjnie zarządzałam zespołami i procesami, obsesyjnie kontrolując wszystko wokół, paradoksalnie tracąc kontrolę nad sobą. Zasypywałam wewnętrzną pustkę kolejnymi sukcesami, a wieczorami - kolejnymi kieliszkami wina.
Jak większość z nas w takiej sytuacji, nie widziałam wtedy tego mechanizmu.
Wypalenie przyszło jak złodziej. Po cichu, niepostrzeżenie. Aż pewnego dnia obudziłam się z poczuciem, że stoję na szczycie góry zbudowanej z osiągnięć, ale kompletnie nie wiem, kim jestem.
To był początek prawdziwej podróży.
Nie tej z kolorowych Instagramowych kadrów (choć i te dziś robię, podróżując po świecie).
Tej w głąb siebie.
Odkryłam, że moje potknięcia, momenty słabości i walka z własnymi demonami nie były porażką.
Były przygotowaniem.
Przygotowaniem do tego, by dziś móc stanąć obok Ciebie nie jako kolejny "ekspert od rozwoju osobistego", ale jako człowiek, który przeszedł przez ciemność i nauczył się znajdować światło. Czasem po omacku, czasem potykając się, ale zawsze idąc do przodu.
Moja wiedza nie pochodzi tylko z książek i studiów (choć te dały mi solidne podstawy). Pochodzi z własnych doświadczeń, z tysięcy rozmów z ludźmi na całym świecie, z obserwacji tego, jak różne kultury radzą sobie z presją sukcesu i poszukiwaniem równowagi.
Nie uczę, jak być idealnym.
Pokazuję, jak być prawdziwym.
Jeśli czujesz, że stoisz na podobnym rozdrożu - gdzieś między zewnętrznym sukcesem a wewnętrznym niepokojem - jestem tutaj. Bez gotowych recept i motywacyjnych banałów. Za to z głębokim zrozumieniem, praktycznymi narzędziami i szczerą obecnością.
Bo wiem, jak to jest mieć wszystko na papierze i czuć, że czegoś brakuje.
I wiem też, jak znaleźć to "coś" - swoją własną drogę do prawdziwego spełnienia.
.png)